TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

LOT vs. Fakt ws. rejsu z Cancun
PAP InfoAir.pl - Opublikowano: 03.07.2018 17:30:24
LOT vs. Fakt ws. rejsu z Cancunfot. fot. LOT

LOT: artykuł "Faktu" nt. rejsu z Cancun do Warszawy zawiera wiele nieprawdziwych informacji.

LOT: artykuł "Faktu" nt. rejsu z Cancun do Warszawy zawiera wiele nieprawdziwych informacji.

W artykule "Faktu" na temat marcowego rejsu dreamlinera LOT-u z Cancun do Warszawy znajduje się wiele nieprawdziwych informacji, a także takich, które są źle zinterpretowane i wyciągnięte z kontekstu - oświadczył we wtorek dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT Adrian Kubicki.

Chodzi o wtorkową publikację "Faktu" pt. "250 pasażerów o włos od śmierci". Dziennik napisał, że "dotarł do dokumentów i informacji, które potwierdzają naruszenie zasad bezpieczeństwa i to, jak blisko było tragedii" w trakcie rejsu LOT-u 23 marca z meksykańskiego Cancun do Warszawy wykonywanego Boeingiem 787-8 Dreamliner. "23 marca 2018 roku dreamliner PLL LOT startuje z meksykańskiego Cancun. Po starcie prawy silnik zaczyna wibrować. Decyzja może być jedna - lądowanie na najbliższym lotnisku. To port w Miami. Załoga już tam leci, gdy zapada nowa, szokująca decyzja. Nie lądować w Miami, tylko lecieć dalej - do Nowego Jorku! To dodatkowe godziny lotu, a tymczasem pojawia się awaria w drugim silniku!" - czytamy w gazecie.

"W żadnym momencie tego lotu, który odbywał się z Cancun do Warszawy, naszym pasażerom nie groziło niebezpieczeństwo. Załoga, która wykonywała ten rejs, zrobiła to w sposób absolutnie profesjonalny. Wylądowała na tym lotnisku, na którym było to najbezpieczniej. Nieprawdą jest, że w tej sytuacji można było zrobić cokolwiek innego i że jakakolwiek inna decyzja w trakcie tego lotu byłaby bardziej racjonalna od tej, którą podjęła załoga" - zapewniał Kubicki.

W trakcie konferencji Kubicki zaprezentował plan lotu dreamlinera. "Ten plan pokazuje - wbrew temu, co można było przeczytać dziś w gazecie - że samolot z Cancun do Warszawy nigdy tak naprawdę nie miał przelatywać nad Florydą. I nigdzie w trakcie tego rejsu nie miało dojść do żadnego zawrócenia na lotnisko w Miami" - dowodził. Nie wykluczył jednak, że o takiej opcji kapitan mógł rozmawiać z Centrum Operacyjnym Lotu.

"Samolot z Cancun przeleciał Miami i dopiero gdzieś w okolicach Bermudów piloci zdecydowali, że ponieważ są wyczuwalne wibracje silnika i pojawia się problem z poziomem oleju w prawym silniku, to skłoniło pilotów do podjęcia decyzji o tym, żeby skręcić w lewo i skierować samolot od razu do Nowego Jorku. Pierwszym i jedynym lotniskiem, na którym ten samolot miał wylądować, było to lotnisko JFK w Nowym Jorku" - zapewnił Kubicki.

Jak mówił, po skręcie w lewo i obraniu kierunku na lotnisko JFK, dreamliner leciał na dwóch sprawnych silnikach, choć piloci wiedzieli o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu silników, jednak nie były one na tyle silne, by przerwać lot i lądować na jakimś lotnisku.

"Kiedy problem z olejem w prawym silniku i problemy z wibracjami w obu silnikach zaczęły się nieznacznie nasilać, kapitan podjął decyzję o wyłączeniu prawego silnika. Wbrew informacjom, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, ten silnik nie został wyłączony na skutek awarii. Pilot wyłączył go, po to, żeby mógł bezpiecznie dolecieć do lotniska JFK i ewentualnie wykorzystać jakąś część jego sprawności na wypadek, gdyby musiał nim się wesprzeć podczas lądowania" - opisywał Kubicki.

Jak dodał, kapitan wyłączył ten silnik prewencyjnie, jak również prewencyjnie zdecydował o locie w tzw. procedurze ETOPS (Extended Range Twin Operations). "Jest to określona wartość czasu, jaką pilot może wykorzystać na rejs samolotem na jednym sprawnym silniku" - zaznaczył.

Dreamliner ostatecznie lądował w Nowym Jorku na jednym silniku w trybie awaryjnym. (PAP)



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
wypadek
LOT
Meksyk
USA
  • Dawid Beniamin – 03.07.2018

    Fakt zawsze szuka taniej tandetnej wiadomości nie podpartej merytoryczną wiedzą. Oni tylko grają na emocjach ludzi i pustej wierze w to co piszą. Krótkie zdawkowe artykuły pełne emocji, noe poparte rzetelnym patrzeniem na dany temat!!

  • Michał Sobczak – 03.07.2018

    nazywanie faktu prasą jest jakimś nieporozumieniem

  • Piotrek Zombiak Dmoch – 22.07.2018

    Z racjonalności, też korzysta się w określonej kolejności priorytetów. W tym konkretnym przypadku, ale również w każdym innym, bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu a ekonomia na końcu. Mało tego, przy racjonalności, gdy chodzi o bezpieczeństwo i podwyższeniu poziomu ryzyka, wogóle nie bierze się pod uwagę ekonomii!!! Lot na jednym silniku to sytuacja awaryjna i bezwzględna decyzja lądowania na najbliższym lotnisku!!! Co to ma znaczyć, że wibracje mieszczą się w granicach dopuszczalnych, przecież to nie lot rakiety, gdzie w określonej fazie lotu (krytycznej z punktu widzenia bezpieczeństwa) , nie da się bezpiecznie przerwać misji. Tu nie można zrzucić paliwa. LOT - shame!!!

Dyskutuj pod tym artykułem bezpośrednio na !

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.